Wczoraj rano Magda spóźniła się na rysunek-malarstwo. Usiadła w ławce, popatrzyła na mnie i na Asię ze łzami w oczach, a zaraz potem powiedziała : ''Adam mnie zostawił''.
Tak, ona i jej chłopak byli ze sobą 2 lata. To dość długo, prawda?
Nie chciałam dopytywać... Biedna musiała niestety pozować ( u nas w szkole na zajęciach takich jak rys-mal czy rzeźba jeden uczeń pozuje, a reszta rysuje. W każdym roku każdy musi zapozować choć raz).
Nie trudno było zauważyć więc, że jest przytłoczona.
Wszystko zdawało się być ok, do momentu kiedy po napisaniu sprawdzianu z niemieckiego siedziała i cicho płakała. Myślałam nad tym, co zrobić, jak ją pocieszyć...Ale niestety jestem kiepska w pocieszaniu.
Osobiście, nigdy nie płakałam po rozstaniu z kimś tak długo. Zwykle bywa, że płaczę do poduszki, tłumię emocje w sobie i tak dalej. Może dlatego jej załamka nie była dla mnie zrozumiała...
Dzisiaj już siedziała na historii sztuki, śmiała się i w ogóle. Może wreszczie sie pozbierała.
W sumie cieszę się z bycia singielką. Pewnie dla tego, że nie lubię być kontrolowana, a z historii, które opowiadają moje koleżanki stwierdzam, że chłopcy po prostu UWIELBIAJĄ kontrolować swoje dziewczyny. Na przykład, chłopak Aśki twierdzi, że nie potrzeba jej więcej niż pięć bluzek w szafie. Serio, wyobrażacie sobie dziewczynę z pięcioma bluzkami na krzyż??? Potrzebujemy ich przynajmniej 30 !!
Chłopcy, uszanujcie kobiecą naturę. Nie wiem, bądźcie na przykład tavy idealni jak Park SooHa <3 hehe, chciałabym ...
wtorek, 27 maja 2014
Smutek pory letniej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz