Myślę, że nadawałabym się na seryjnego zabójcę . Krojenie skrzydełek kurczaka tak bardzo mnie bawi ... to dziwne prawda?
Jestem dziwna. Chciałabym zagrać kiedyś w filmie płatnego zabójcę. Byłoby fajnie.
Ale na razie muszę pocieszyć się kurczakiem...
My life as Jester
sobota, 5 lipca 2014
Mięsko.
piątek, 4 lipca 2014
Long time no seen...xDDD
Długo mnie nie było... Zdawki, wyjazdy... A teraz mam swój srajfonik :))
Faaaajno.
Zjadłabym coś ale mi sie wstać nie chce XD
Nom. Poleżę jeszcze i posłucham Sistar <3
środa, 28 maja 2014
Ambicje ponad możliwości
Więc, skończyłam oglądać "I Hear Your Voice''. I jakoś tak ubzdurało mi się, że zostanę prawnikiem.
Tak, wiem, ''trzeba mieć wtyki'', ''maturę musisz zdać z historii i WOSu'', bla bla bla. Ale co mi tam.
Wiem, nie jestem orłem z historii (zawsze kończę z dwóją), ale jeśli się przyłożę, zdam tą pieprzoną maturę. Mam jeszcze dwa lata (liceum jest czteroletnie).
Z resztą, nie muszę robić tylko jednego kierunku. Mama mówi, że np. mogę zacząć od prawa administracyjnego, tak dla ułatwienia. Najważniejsza jest systematyka, nie ma tak hop siup od razu.
Mówiłam już, jak bardzo motywuje mnie niewiara innych we mnie?
Mniejsza z tym.
Dzisiaj w drodze ze szkoły poszłyśmy z Bułą na granitę (lód z sokiem owocowym, kurde, ''granita''? Strasznie głupia nazwa), która zmroziła mi mózg aż głowa mnie zabolała. Nic jeszcze nigdy tak nie zmroziło mi mózgu.
Nawet zimna coca-cola, którą wczoraj piłam.
Później na ulicy zobaczyłyśmy dziecko od kiełbasy i prawie nie zaksztusiłam się granitą ( strasznie gruba dziewczynka, która czekała w kolejce do zwiedzania trasy podziemnej, jej ojciec karmił ją kiełbasą. Czaicie, że dziecko zeżarło trzy tłuste kiełby z musztardą i keczupem? W momencie jak ją zobaczyłam, wyobraziłam soboe mojego 7-letniego brata jedzącego w ten sposób. No, starałam sobie to wyobrazić, ale nie potrafiłam. Uwierzcie, to nie jest coś, co chcielibyście zobaczyć).
A teraz idę napocząć ''Doctor Stranger'', więc kończę notkę zanim mama odgryzie mi łokieć...czy takie tam coś.
wtorek, 27 maja 2014
Smutek pory letniej
Wczoraj rano Magda spóźniła się na rysunek-malarstwo. Usiadła w ławce, popatrzyła na mnie i na Asię ze łzami w oczach, a zaraz potem powiedziała : ''Adam mnie zostawił''.
Tak, ona i jej chłopak byli ze sobą 2 lata. To dość długo, prawda?
Nie chciałam dopytywać... Biedna musiała niestety pozować ( u nas w szkole na zajęciach takich jak rys-mal czy rzeźba jeden uczeń pozuje, a reszta rysuje. W każdym roku każdy musi zapozować choć raz).
Nie trudno było zauważyć więc, że jest przytłoczona.
Wszystko zdawało się być ok, do momentu kiedy po napisaniu sprawdzianu z niemieckiego siedziała i cicho płakała. Myślałam nad tym, co zrobić, jak ją pocieszyć...Ale niestety jestem kiepska w pocieszaniu.
Osobiście, nigdy nie płakałam po rozstaniu z kimś tak długo. Zwykle bywa, że płaczę do poduszki, tłumię emocje w sobie i tak dalej. Może dlatego jej załamka nie była dla mnie zrozumiała...
Dzisiaj już siedziała na historii sztuki, śmiała się i w ogóle. Może wreszczie sie pozbierała.
W sumie cieszę się z bycia singielką. Pewnie dla tego, że nie lubię być kontrolowana, a z historii, które opowiadają moje koleżanki stwierdzam, że chłopcy po prostu UWIELBIAJĄ kontrolować swoje dziewczyny. Na przykład, chłopak Aśki twierdzi, że nie potrzeba jej więcej niż pięć bluzek w szafie. Serio, wyobrażacie sobie dziewczynę z pięcioma bluzkami na krzyż??? Potrzebujemy ich przynajmniej 30 !!
Chłopcy, uszanujcie kobiecą naturę. Nie wiem, bądźcie na przykład tavy idealni jak Park SooHa <3 hehe, chciałabym ...
piątek, 23 maja 2014
Piątek, piąteczek ♥
Więc zapytałam Magdy, czy może wie, gdzie ona się podziewa i czy będzie dzisiaj w ogóle w szkole.
A Magda na to : ''A co, stęskniłaś się za nią?"
Więc wyobraź sobie, że tak! Chyba wszystkie w trójkę się przyjaźnimy, prawda?
Od niedawna wyczuwam u niej zazdrość. Od kiedy Asia dołączyła do naszej klasy w październiku, Magda taka jest. Często się obraża, i strzela w moją stronę takimi pociskami. Przecież lubi Asię. Mam nadzieję, że ta jej zazdrość to tylko moje mylne wrażenie.
Na fotografii niewiele się działo. Siedział u nas Łukasz z 3b. Gadaliśmy o jego kolczyku w nosie, który, nie wiem dlaczego, przeszkadza Magdzie. Jej to ostatnio wszystko przeszkadza. Kiedy jej powiedziałam o moim zamiarze zrobienia sobie tatuaży, odradzała mi to na wiele sposobów. Ale jestem chyba jedną osobą, która nie ulega jej psychologii (Łukasz mało co się dzisiaj przez nią nie poryczał, więc to trudne nie ulegnąć).
A teraz Magda też chce się wydziarać. A mój tatuaż nie jest taki zły :)
Prawda? Jest zainspirowany jednym z postów G-Dragon'a, który wrzucił na instagram.
Skończyłam już pierwszą część ''Pamiętnika Księżniczki'' i zaczęłam drugą.
O. Tomek pisze do mnie na facebook'u.
Tomek to kolega z sąsiedniego miasta (40 minut drogi busem). Chodziłam kiedyś z jego najlepszym kumplem, ale nic nie trwa wiecznie. Poznaliśmy się na facebook'u (i tak, facebook to baaardzo istotna część mojej egzystencji), a okazało się, że też słucha k-pop'u, więc według zasady ''k-poper to mój przyjaciel, o ile nie zajdzie ci za skórę i nie zechcesz go rozszarpać na strzępy'' (to po przecinku to tylko i wyłącznie moja opinia) postanowiliśmy się spotkać. I przyjaźń kwitnie :)
Tak Tomku, śmieszne xD

